Stowarzyszenie Akcjonariuszy
i Obrońców Stoczni Gdańskiej "ARKA"

o stronie

Andrzej Bugajski To, że prawda jest po naszej stronie, i to, że prawo jest po naszej stronie to, to jest oczywiste! Stocznię musimy uratować!
Andrzej Bugajski, lipiec 2000r.

Witamy Państwa na stronie Stowarzyszenia Akcjonariuszy i Obrońców Stoczni Gdańskiej "ARKA", na której to znajdują się materiały odnośnie działalności Stowarzyszenia oraz jego celów.

Stocznia Gdańska w dalszym ciągu jest w stanie upadłości, którą reprezentuje syndyk, Andrzej Wierciński. więcej

Celem Stowarzyszenia jest:

Stowrzyszenie realizuje swoje cele przez:

Trzech naszych ludzi zostało zabitych tylko dlatego, że ratowali Stocznię Gdańską przed upadłością i sprzedażą. Obejrzyj film "Kapitanowie nie umierają" i przeczytaj pracę jako integralną część problemu Stoczni Gdańskiej - "Stocznia Gdańska Obraz zmian własnościowych w świetle dokumentów. Jak fikcja medialna sprzedaży z dnia 08.09.1998 r. stała się rzeczywistością.".

Zostaliśmy zarejestrowani do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS:0000081178. Nowy zarząd Stowrzyszenia został wpisany do KRS postanowieniem Sądu z dnia 14 sierpnia 2008r.

Stowarzyszenie po wielu latach dotarło do informacji, z któych wynika, że:

"Pieniądze amerykańskie spowodowały, że Maciej Płażyński Wojewoda Gdański namaszczony od września 1993 przez Ministra Przekształceń Własnościowych, Janusza Lewandowskiego, Ministra Finansów Leszka Balcerowicza, oraz doradcę Prezydenta Lecha Wałęsy Andrzeja Olechowskiego, aby realizował ich plan upadłości i sprzedaży Stoczni Gdańskiej w oderwaniu od realiów gospodarczych, czyli pozbawienia stoczniowców ich współwłasności, Stoczni Gdańskiej oraz był ich mężem zaufania pilnującym interesów mocodawców przed zmieniającymi się kolejnymi administracjami rządowymi."

Jednym z największych osiągnięć Stowrzyszenia było uzyskanie zgody Sądu na zorganizowanie i przeprowadzenie przez Stowarzyszenie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Stoczni Gdańskiej w dniu 26 sierpnia 2000r.

"Barbara Dąbrowska, Przedstawicielka Ministra Skarbu Państwa na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy Stoczni Gdańskiej S.A. w upadłości, bezpodstawnie podstępem i siłą swoich głosów przesunęła termin Walnego Zgromadzenia z dnia 26.08.2000 na 16.09.2000 r. To Walne Zgromadzenie, odbyło się na podstwie Postanowienia Sądu z czerwca 2000 roku, co przeczy obiegowej opinii, że Stocznia była sprzedana we wrześniu 1998 roku. Stocznia w całości jeszcze nie jest sprzedana. W dalszym ciągu trwa upadłość Stoczni Gdańskiej, której syndykiem jest Andrzej Wierciński."

Dziwi pobłażanie Prokuratury na dziejące się bezprawie w sprawie Stoczni Gdańskiej, mało tego, to Prokuratura Krajowa cofnęła kasację złożoną przez Prokuratora Okręgowego w Gdańsku na niekorzyść syndyka i notariusza za niezgodną z prawem sprzedaż Stoczni Gdańskiej SA więcej. W tej sytuacji nie dziwi postawa Prokuratora Generalnego na nasze wnioski w sprawie powołania międzynarodowej komisji katastrofy lotniczej, gdzie zginęli ludzie, którzy nas wspierali, czy też byli naszymi członkami, czy pociągnięcia osób winnych zaniedbań w śledztwie: pismo 1, pismo 2, pismo 3,

Do Premiera Rządu nie docierają nasze pisma a odpowiadają inni urzędnicy. Wobec powyższego zwróciliśmy się do Prezydenta RP i z Kancelarii otrzymaliśmy pismo.

Kulminacja pobłażania dla bezprawia, które się dzieje wobec Stoczni Gdańskiej jest sprawa przekazania apelacji w sprawie unieważnienia sprzedaży Stoczni Gdańskiej, aby nie przekazywać apelacji Sąd Okręgowy wymyślił instytucję "ponownej apelacji" przy złożonej Apelacji w terminie i przy zwolnieniu powodów częściowo z wpisu. Analizując dokumenty sądowe możemy jednoznacznie stwierdzić, że pracownicy Sądu Okręgowego i Apelacyjnego w Gdańsku przy tej okoliczności poświadczyli nieprawdę. więcej

Z dokumentów do których dotarliśmy jednoznacznie wynika, że Stocznia Gdańska jak i pozostałe stocznie w Gdyni i Szczecinie padły łupem nieuczciwych Ministrów Polskiego Rządu, którzy pod nazwą pełnionej funkcji chronili swoją działalność naruszającą prawo. Działali według życzeń i za pieniądze zagranicznych mocodawców!

Minister Skarbu Państwa jest właścicielem Telewizji Polskiej. Skoro ten Minister działał wbrew obowiązującemu prawu przy upadłości Stoczni Gdańskiej i likwidacji pozostałych stoczni, to nie dziwi że Telewizja Polska przedstawiała nieprawdziwe informacje dotyczące Stoczni Gdańskiej i przemysłu okrętowego oraz wbrew obowiązującej ją ustawie dotyczącą produkcji i emisji określonego programu. Pismo w tej sprawie przesłaliśmy do KRRiT i uzyskaliśmy odpowiedź. Wobec powyższego musieliśmy udać się do Sądu, aby ten nakazał telewizji kierowanie się ustawą: więcej.

W oparciu o informacje uzyskane na audiencji u Ministra Sprawiedliwości, Lecha Kaczyńskiego, to w dniu 13 lipca 2000 r., była jedynie zgoda Rządu na pociągnięcie do odpowiedzialności, tylko syndyka i notariusza, bez pociągnięcia do odpowiedzialności Sędziego Komisarza na którego Stowarzyszenie złożyło doniesienie do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, za jego uchybienia w nadzorze syndyka i domagało się wszczęcia śledztwa przeciwko niemu. Minister Sprawiedliwości stwierdził, że on nie może zrobić nic więcej na co ma zgodę. Finał tego jest taki, że dwie instancje Sądowe uniewinniły syndyka i notariusza od zarzutów wykazanych w aktach oskarżenia. Jednocześnie Sądy zarzuciły aktom oskarżenia, że nie można pociągać do odpowiedzialności syndyka i notariusza kiedy nie przedstawia się zarzutów zwierzchnikom w tym wypadku Sędziemu Komisarzowi i Sądom oraz Premierowi Rządu, który sprawował nadzór nad prawidłowością postępowania upadłościowego Stoczni Gdańskiej. W konsekwencji Prokuratura Krajowa cofnęła kasację, więcej.

Jak powiedział ks. Arcybiskup Leszek Sławoj Głódź na pogrzebie ks. Prałata Henryka Jankowskiego "Czas uchylić bramy Stoczni!(...) Wszyscy mają prawo do prawdy o sobie i zdarzeniu."

Stocznia Gdańska SA musi wrócić do właścicieli!